Recenzja: David Beckham Instinct Gold Edition

Zapach Davida Beckhama Instinct Gold Edition to klasyczna, męska kompozycja drzewno-korzenna, która wzbudziła moje zainteresowanie przy pierwszym kontakcie z nią. David Beckham na pewno nie jest moim ulubionym celebrytą, a wykreowana przez niego marka nie powala mnie na łopatki, ale z drugiej strony jest to na pewno marka zasługująca na bliższe przyjrzenie się jej oraz moje “testy faceta”.

Przejdźmy teraz do “strefy konesera”… jak skomponowany jest zapach? Nuty głowy zawierają świeże akcenty w postaci cytryny i bergamotki. Jednak to kardamon, rozmaryn i jałowiec dodają kompozycji fantastycznego aromatu.  W podstawie zapachu wyraźnie możemy wyczuć otulającą paczulę i wetywerię oraz zdecydowany drzewny akcent w postaci cedru.

Marketing oraz image zapachu? OK… Jest to zapach dla mężczyzny chcącego podkreślić swoją męskość, znającego swoją wartość i pragnącego odnieść sukcesy na różnych polach w swoim życiu.

“Trzymanie się” zapachu? Wypada OK. Zapach jest dość trwały, ale nie oczekujmy zbyt wiele od kompozycji z niższej półki cenowej. Jednak w porównaniu z innymi wodami toaletowymi firmy Coty, ta rzeczywiście jest warta uwagi i polecenia.

Minusem dla mnie jest złota butelka, która miała pewnie dodać zapachowi charakteru luksusu, jednak wygląda dość topornie i tanio, choć trzeba przyznać, że  jest w niej zastosowane ciekawe rozwiązanie – butelka zamyka się na magnes, co wzbudzi zainteresowanie fanów niecodziennych gadżetów.

bekhamCena? Zapach jest dostępny w internecie już od 60 zł za 50ml. Można kupić, jako typowo sportowy zapach z ambicją wejścia do “strefy premium”.

Recenzja nie jest tekstem sponsorowanym. Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2015