Star Wars Celebration Europe III – Londyn 2016

Nie samymi finansami człowiek żyje. I to mimo dzielenia się tą pasją na moim blogu Prywatny INV€$TOR to mam też inne zainteresowania, wśród których od lat sporo miejsca zajmują Gwiezdne Wojny. I właśnie o tym ostatnim chciałbym dzisiaj opowiedzieć. A dokładniej o oficjalnej, ogólnoświatowej imprezie jaką jest Star Wars Celebration. Impreza ta w 2016 roku po raz trzeci zawitała do Europy.

Tytułem wstępu

Star Wars Celebration to oficjalna impreza organizowana przez Lucasfilm od 1999 roku. Zaczęło się w Stanach Zjednoczonych, gdzie odbyły się cztery takie wydarzenia: w 1999, 2002, 2005 oraz 2007 roku.

Pierwsze europejskie Celebration miało miejsce w 2007 roku w londyńskim centrum ExCeL. Udało mi się wtedy wygospodarować jeden dzień na wizytę i byłem pod niemałym wrażeniem.

W 2008 roku Star Wars Celebration trafiło też do Tokio. 2010 oraz 2012 to ponownie Stany Zjednoczone.

Drugie Celebration odbyło się w Essen w 2013 roku. I tam postanowiłem nie tylko spędzić całe trzy dni (czyli tyle ile trwa ta impreza), ale dodatkowo zobaczyć to wszystko od zaplecza, więc zgłosiłem się jako wolontariusz. Było genialnie!

Do Anaheim w USA w 2015 roku nie dałem rady dotrzeć. Ale…

Trzecie Celebration, już po zmianach w uniwersum gwiezdnowojennym dokonanych przez Disney’a wróciło do korzeni. ExCeL w Londynie w dniach 15-17 lipca 2016. Mój plan był prosty: piątek i sobota na imprezie. Niestety, pierwsze co pokrzyżowało mi szyki to bilety, które rozeszły się w ciągu paru dni od uruchomienia sprzedaży w listopadzie 2015 roku. Na szczęście od lutego 2016 rzucono dodatkową pulę biletów. W efekcie udało mi się zakupić wejściówki, ale też trzeba przyznać, że było bardzo dużo ludzi (trochę za dużo jak na mój gust) przez tą dodatkową partię biletów.

Przejdźmy jednak do samej imprezy 🙂

Repliki

Rzecz absolutnie niewiarygodna, ale w takim miejscu jak Star Wars Celebration bardzo często nie sposób poznać czy wystawiona replika jest wykonana przez profesjonalną firmę czy też przez fanów-amatorów. Bardzo wysoka jakość jest wręcz standardem na tej imprezie.

Czy Wy wiecie co na powyższych zdjęciach pochodzi z firm produkujących na rzecz Hollywood a co zbudowano w przydomowym garażu? Zgodnie z moją wiedzą tylko speeder Rey jest produktem oficjalnym, cała reszta to fanowskie dzieła!

Cosplay

Druga rzecz, dużo bardziej interesująca to stroje. Te również są zazwyczaj dziełem amatorskim, jednak także na bardzo wysokim poziomie. Dwie ogólnoświatowe organizacje dbają o tą jakość. 501 Legion zrzesza tych po Ciemnej Stronie Mocy, z kolei Rebel Legion to sympatycy dobra w Odległej Galaktyce. Członków tych organizacji można spotkać nie tylko na Celebration czy innych konwentach sci-fi, ale również przy okazji różnego rodzaju akcjach wolontariackich. Daleko nie szukając choćby przy Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy wielu szturmowców i Jedi kwestuje na szczytne cele. I oczywiście nie ma problemu, żeby zrobić im lub sobie z nimi zdjęcie 🙂

Mash-up’y

Kolejny punkt to dzieło ludzkiej wyobraźni w najczystszym wydaniu. Mix świata Gwiezdnych Wojen z odmiennymi realiami historycznymi czy uniwersami wymyślonymi. Czy to różnego rodzaju figurki, repliki, samochody(!) aż po stroje. Ech, niesamowite wrażenia to są 🙂 Poznacie jakie nie-gwiezdnowojenne motywy kierowały twórcami poniższych mash-upów? 🙂

A jak to dokładnie było? Oto opis i parę kolejnych zdjęć 🙂

Sama impreza to część wystawowo-handlowa gdzie można wsiąknąć na długie godziny, a jeśli nie zapanujemy nad sobą to nasz portfel może bardzo schudnąć. I to pomimo naprawdę atrakcyjnych cen! Wśród wystawców są zarówno światowe korporacje jak na przykład Hasbro czy EA ze swoimi produktami jak i mniejsze, by wręcz nie rzec lokalne sklepiki a także konkretne grupy fanowskie czy samodzielni artyści. Ma się rozumieć zaplecze gastronomiczne jest również obecne, jednak w sobotę we wszystkich automatach Coca-Coli zabrakło produktów…

Wracając do różnych wystawców, na mnie największe wrażenie robią artyści. Ich malunki czy wizje znakomicie upiększają wszechświat Gwiezdnych Wojen. Obecni są również światowej klasy tatuażyści, którzy bez najmniejszych problemów stworzą Gwiazdę Śmierci na plecach najodważniejszych zwiedzających 😉

Druga część Star Wars Celebration to różnorodne panele. Są to zarówno masowe spotkania z aktorami i producentami na głównej scenie jak i mniejsze sceny okupowane przez różne osobistości związane z oficjalnym nurtem Star Wars. Do tych ostatnich należą chociażby redaktorzy magazynu Star Wars Insider, twórcy komiksów czy producenci gier komputerowych. Są również spotkania z innymi fanami poświęcone najróżniejszym aspektom tego hobby, jak na przykład kolekcjonerstwu czy wpływom pewnych faktów oraz przedmiotów historycznych na gwiezdnowojenne uniwersum. Do niewątpliwych zalet, zwłaszcza na głównych panelach, jest premiera niektórych informacji czy wręcz całych historii. Tak to wyglądało z premierą nowego trailera do mającego premierę w grudniu 2016 roku filmu „Rouge One” czy przedpremierowy pokaz dwóch odcinków trzeciego sezonu serialu animowanego „Star Wars Rebels„.

Trzecia i ostatnia część Star Wars Celebration to autografy. I tu niestety absolutnie nie zgadzam się z polityką organizatorów, że autografy są płatne. W dodatku są to bardzo wysokie stawki. Jeszcze bym zrozumiał symboliczne opłaty dające pokrycie kosztów sprowadzenia tej rzeszy aktorów, ale ceny powyżej 100 funtów szterlingów za autograf to duża przesada. W dodatku, w porównaniu do Celebration z 2013 roku, tutaj nawet spotykając aktora poza działem „autografowym” nie można było dostać podpisu. Ochrona nie pozwalała.

A moje zdobycze? Ten rok był skromny pod tym względem, ale zawsze coś.
dsc_1947

Czy trzeba być fanem?

Wiele osób omija takie imprezy uważając, że są one przeznaczone dla ultra fanów czy wręcz fanatyków. A to nie jest prawda. Jeśli Ci się spodobał film to wystarczy. Znajomy pod wpływem moich zdjęć z 2013 roku odwiedził z rodziną Celebration 2016. Nie jest wielkim fanem Gwiezdnych Wojen, ale klimat tak ich wciągnął, że zostali praktycznie do zamknięcia, w sumie jakieś 8 godzin. Więc jest to rodzaj imprezy dla każdego 🙂

PS. A przy okazji serdecznie zapraszam na swojego bloga ekonomicznego: Prywatny INV€$TOR.

 

I jak? Podoba się? 🙂