Bieganie – nowa moda miejska

Bieganie to niewątpliwie od kilku lat już moda, którą można obserwować na co dzień i od święta w polskich lasach, parkach i na ulicach wszystkich miast. Biegowe szaleństwo ogarnęło wszystkich, bez względu na wiek, płeć, czy status społeczny: biegają starzy i młodzi, zawodowcy i amatorzy, młode matki i rodzice z dziećmi w specjalnych wózkach. Do tego uwielbiamy biegać grupowo! Uliczne zorganizowane biegi biją rekordy popularności i są impulsem dla kolejnych osób, do tego, by rozpocząć trening. Według badań, przeprowadzonych w 2013 r. przez Sponsoring Monitor, w ciągu ostatnich 4 lat liczba biegaczy, niezależnie od częstotliwości i trudności treningów, zwiększyła się ponad trzykrotnie. Tak dynamiczny wzrost przyczynił się do obwołania biegania najpopularniejszą aktywnością fizyczną wybieraną przez Polaków. Bieganie zdetronizowało jazdę na rowerze, dotychczasowego lidera wśród uprawianych sportów. Trzecie miejsce zajmuje gimnastyka i inne ćwiczenia sprawnościowe. Wszystkie z wymienionych dyscyplin najchętniej są uprawiane w grupie wiekowej 15 – 34, gdzie najmłodsi (15 – 17 lat) wybierają głównie ćwiczeni sprawnościowe, dorośli w wieku 18 – 24 lata realizują się w bieganiu, a ci pomiędzy 25 a 34 rokiem życia w równym stopniu preferują bieganie i jazdę na rowerze.

8049103309_3d345dc2a5_z

Skąd taka popularność biegania?
Ten prawdziwy boom na bieganie, który daje się zaobserwować w Polsce wynika zapewne z tego, że wspomniany sport da się uprawiać wszędzie – bez specjalistycznego sprzętu, wymogów dotyczących miejsca czy ograniczeń czasowych. Widać też wzmożone zainteresowanie imprezami sportowymi, które ściśle łączą się z bieganiem, w tym z maratonami. Biegamy dla zdrowia, dla formy, dla pozbycia się wewnętrznych napięć i oczyszczenia umysłu, żeby pokonać swoje ograniczenia. Można właściwie powiedzieć, że bieganie stało się stylem życia. Choć ten sport jest tak naprawdę dla każdego, warto pamiętać, że początkujący nie powinni szarżować z tempem i dystansem, a zasada „im wolniej, tym lepiej” powinna stać się ich motto. Dajmy organizmowi czas na to, by przygotował się do wzmożonego wysiłku fizycznego – zwiększajmy stopniowo pokonywane dystanse. Z czasem nabierzemy takiej wprawy i kondycji, że coraz większe odległości przestaną sprawiać jakąkolwiek trudność.

Jak przygotować się do półmaratonów i maratonów?
Bez wątpienia bardzo ważna jest dieta, a jej podstawą powinny być węglowodany. To one zapewniają zastrzyk energii i szybką regenerację mięśni (czy wiedzieliście że w przeddzień maratonów odbywa się tradycyjne Pasta Party, czyli makaronowa uczta dla zawodników?) Kolejny ważny składnik to mięso: 100 – 120 g wołowiny, cielęciny czy schabu dziennie powinny zapewnić odpowiedni poziom żelaza i aminokwasów. Do tego warzywa i owoce: spożywane w pięciu porcjach dziennie stanowią podstawę diety biegaczy. Aby treningi przyniosły rezultat nie można w czasie treningów przejść na rygorystyczną dietę, a ilość energii zużytej na bieganie powinna równoważyć się z energią, którą dostarcza się organizmowi wraz z pożywieniem. Ponieważ alkohol zwiększa odwodnienie organizmu oraz wypłukuje witaminy z grupy B i magnez, biegacze powinni go unikać, lub spożywać jedynie sporadycznie. Inne płyny natomiast (woda) muszą być uzupełniane regularnie. Badania wskazują, że utrata z organizmu zaledwie 3% może powodować uczucie zmęczenia, bóle i zawroty głowy, natomiast kiedy wzrośnie do 7%, można mówić o zagrożeniu życia. Dlatego podczas biegu wodę i napoje izotoniczne należy pić na bieżąco. Zadbajmy też o brak zakwasów po biegu: najlepszy na to sposób to kąpiel w ciepłej wodzie i dostarczenie organizmowi dużej dawki potasu, a sok pomidorowy lub banany są jego najcenniejszym źródłem.

Cenne składniki dostarczy się spożywając suplementy na przykład takie, jakie znajdzie się na http://www.bcaa.pl/bieganie/