Alkohol i trening, czyli dzień po spożyciu. Co zrobić aby szybko wrócić do formy.

8538709738_0e2f5bb2abWielu czytelników zwraca się do mnie z zapytaniem dotyczącym artykułów na temat picia alkoholu przy odchudzaniu, treningu na masę, rzeźbę, itp. Nie spodziewałem się, że to tak nurtujący was temat, ale po krótszym zastanowieniu wydaje się to chyba oczywiste. Żyjemy w końcu w kraju gdzie panuje specyficzna „kultura spożycia” i trudno temu prostemu faktowi zaprzeczać.

Generalnie recepta na dobrą formę jest jedna – nie pić, jeśli interesuje cię trening na siłowni i kulturystyka – nikt nic lepszego w tej kwestii nie wymyślił, ale popatrzmy realistycznie i naprawmy co się da.

Tabletki na kaca

W trakcie picia nawet małej ilości alkoholu można wyjść do łazienki i dyskretnie połknąć jedną tabletkę. Takie środki dostępne w co lepszych monopolach i na stacjach benzynowych jako tako czyszczą organizm ze szkodliwych produktów przemiany materii po wypiciu alkoholu. Warto po połknięciu takiej tabletki wypić dużą ilość płynu, najlepiej izotonicznego. 2KC, kc24 to jedne z nazw które pamiętam. Działa to też w dzień następny, jednak im szybciej tym lepiej. Tabletka nie uratuje utraconych przez picie efektów treningu, ale na pewno w znacznym stopniu pomoże.

„Fachowiec” wie najlepiej

Powiedzmy sobie wprost, wszelcy fachowcy i budowlańcy za kołnierz nie wylewają, co więcej piją alkohol niemal dzień w dzień. O ile jednak typowy inteligent może sobie pozwolić od czasu do czasu na ciężkiego kaca i dzień boleści po spożyciu – budowlaniec musi szybko odzyskać formę, bo na drugi dzień czeka go wysiłek fizyczny – no toż to prawie jak trening na siłowni (oczywiście… prawie robi wielką różnicę). Wystarczy zobaczyć co robią rano ekipy budowlane. Zła, partacka ekipa oczywiście zabija klina, dobra ekipa siedzi pod monopolem wsuwa drożdżówki (węglowodany) i zapija dużą ilością kefiru (białko i sole mineralne).

Tobie radzę to samo – dzień po z rana wlej w siebie duży kubek kefiru lub zsiadłego mleka, po jakimś czasie popraw sobie wydajność organizmu kolejnym kefirem.

Odwodnienie

To jest jedna z najważniejszych przyczyn kaca. Pamiętaj najlepiej przegonić twojego kocura wodą. Sięgnij do starych ludowych mądrości. “Woda z ogóra” jest dostępna w każdym warzywniaku czy markecie – za darmo, a przynajmniej za dobry uśmiech – same ogórki kiszone, czy małosolne przydadzą się także dzień po. Woda / sok z kiszonej kapusty tak samo. Dla nowoczesnych i zapobiegliwych przyda się Powerade, czy inny napój izotoniczny. Im szybciej zaczniesz pić dużo płynu tym lepiej – najlepiej już w stanie bezpośrednio po spożyciu. W sklepach możesz dostać specjalny regeneracyjny soczek warzywny, bodajże Fortuna, na “dzień następny”, zawiera dużo warzyw, sól i żeń-szeń i kosztuje ok 2 zł za małą butelkę – pomaga – na etykiecie wszystko mówiący napis: “wspomaga regenerację organizmu”.

Białko

Na kacu nie chce się jeść, żołądek jest wyciśnięty jak ścierka, ale chcieć to móc. Postaraj się zjeść coś lekkostrawnego z dużą ilością białka. Jajecznica z całych jaj na śniadanie będzie w sam raz. Delikatnie przyrządzone mięso i jakieś warzywa też będą dobre na obiad. Odżywka białkowa lub massgainer – jeśli masz i używasz – jest to właściwy czas aby sobie nie żałować. Dobry posiłek jest potrzebny do szybkiej regeneracji organizmu.

Trening na kacu

Wyrzuty sumienia dręczą, głowa boli i chciałbyś jak najszybciej zrobić trening, zacząć robić masę, trening na rzeźbę, kontynuować odchudzanie, czy co tam masz w planie obiecując sobie oczywiście że nigdy więcej i że takie picie było po raz ostatni. Moja rada – trenuj, działaj, podejmij jakikolwiek wysiłek fizyczny dzień po imprezie, ale NIE przesadzaj, bardzo spokojnie, ostrożnie, rozruchowo, jakiś lekki sport. Może nawet lepiej wyjść z kimś na długi i wyczerpujący spacer, sprzątnąć garaż albo skopać ogródek i zmachać się przy realnej pracy, niż iść na siłownię, zająć nie tylko ciało ale też umysł, by kac minął szybko. NIE siedź i nie lamentuj – zrób cokolwiek.

Jak uniknąć kaca na 100%?

Nie pić. Proste jak obsługa cepa? Nie do końca. Nie da się czasem nie pić w towarzystwie i tyle. Co można zatem zrobić? Parę wypróbowanych rad.

– Rób za kierowcę w towarzystwie. Jedyny realny sposób na uniknięcie albo zminimalizowanie picia. Pamiętaj że na drugi dzień po imprezie we krwi są nadal promile – przypomnij o tym osobom namawiającym cię na kolejnego drinka. Kierowca jest akceptowany w pijącym towarzystwie. Wykorzystaj to.

– Pij alternatywne napoje. Koledzy obalają kolejną puszkę piwa, a ty trzymasz w ręku puszkę modnego napoju energetycznego i sączysz powoli. Ale przecież jesteś z nimi i coś tam pijesz, zamiast siedzieć i się patrzyć jak jakiś ufok – rytuał towarzyski zachowany – im głupio nie będzie, tobie też.

– Weź udział w ważnym dla towarzystwa toaście, wypij symbolicznie, ale unikaj kolejnych kielonków, shotów, drinków, itp. Nie przysiadaj się do ekipy która na wyścigi odpala kolejne 0,7 czystej. Wykręć się. Im więcej wypijesz tym trudniej przestać i odmówić – to jest cały sekret zakrapianej imprezy. Jeśli już naprawdę musisz rób przerwy, nie przysiadaj się do kolejnej kolejki, jeśli trzeba wyjdź. Korzystaj ze sposobów na zwalczanie kaca opisanych powyżej.

Podsumowanie

Napiszę po raz setny. Trening, sport, kulturystyka, dobra forma, suplementacja, robienie masy mięśniowej…. te wszystkie pojęcia na dłuższą metę wykluczają się z hasłem “alkohol”. Ten kto pije dużo i regularnie, nigdy nic nie osiągnie w tych tematach. To cała prawda. Zioła, suplementy oraz inne środki na kaca pomogą tylko doraźnie, ale nie na dłuższą metę.