Motoryzacyjne mity #6. Skrzynia manualna… należy unikać automatycznej?

W skrzyni manualnej nie trzeba zmieniać oleju – jest to coś niedorzecznego, olej w skrzyni jest poddawany cyklicznym obciążeniom jest ściskany, rozgrzewany, ochładzany a ponadto zwyczajnie się starzeje, nie istnieje na rynku olej zdolny wytrzymać 10 lat nie tracąc swoich właściwości. Olej w skrzyni manualnej trzeba zmieniać co ok. 100 tys. km lub co kilka lat np. co 4-5. Jak widać te wymiany nie są jakieś częste ani też bardzo kosztowne w porównaniu do regeneracji bądź wymiany skrzyni. Przykład z życia – w moim aucie olej w manualu był zmieniany 2 razy przez 8 lat. Przebieg to 314 tyś km, a skrzynia działa tak dobrze, że biegi można zmieniać jednym palcem. Inny przykład to ludzie z mojego otoczenia – nie zmieniali oleju w skrzyniach i skrzynie siadały przy 200 tyś km.

Należy unikać automatycznej skrzyni, ponieważ automaty się psują a ponadto auta z automatem palą więcej – to jest spłaszczanie i niezrozumienie tematu. Owszem, były awaryjne skrzynie zautomatyzowane lub automatyczne choćby dwusprzęgłowe DSG, ale klasyczny automat, jeżeli tylko był normalnie używany i poprawnie serwisowany, nie wzorowo, ale poprawnie, nie powinien sprawiać żadnych problemów eksploatacyjnych, głównie chodzi o wymiany oleju, o ile zaniedbania w skrzyni manualnej od razu się nie ujawnią, to w automacie ujawnią się z całą pewnością i to w najmniej oczekiwanym momencie.

Wyższe spalanie samochodów z automatami? To był owszem fakt, ale w starych 4 stopniowych konstrukcjach spalanie było nieznacznie wyższe od 0,5 do 1 litra na 100 km. Współczesne automaty 6 lub nawet 8 i 9 stopniowe mogą nawet przyczynić się do lekkiego nieznacznego obniżenia spalania ze względu na szybszą efektywniejszą zmianę przełożeń. Tak, że nie ma co się nadmiernie obawiać automatycznych skrzyń naprawdę, zwłaszcza w mieście komfort jazdy automatem jest zdecydowanie lepszy niż manualem, kto nie próbował powinien chociaż raz się przejechać autem z taką skrzynią.