Potrawy wegetariańskie: Kiełbaski białe sojowe. Pasztet sojowy

Ostatnio postanowiłem urozmaicić swoją dietę o potrawy wegetariańskie. Dlaczego zdecydowałem się na taki krok? Otóż kuchnia wegetariańska jest znakomitą odskocznią od tradycyjnej, polskiej dosyć ciężkostrawnej diety w większości opartej na czerwonym mięsie.

Ponadto można ideologicznie spierać się z wegetarianami, czy jedzenie mięsa jest korzystne, czy nie, ale zasadniczo badania nie kłamią. Wegetarianie mają mają zazwyczaj sprawny układ krążenia, chorują rzadziej na tzw. choroby cywilizacyjne, żyją dłużej i są szczuplejsi, a na tym właśnie mi zależy…

Redukcja masy ciała jest jednym z moich najnowszych celów treningowych, więc dlaczego nie podjeść sobie trochę więcej warzyw niż zwykle? Przy okazji wypróbuję różne wegetariańskie specjały na potrzeby bloga 😉

Na pierwszy ogień, w przenośni i dosłownie, poszło coś, co na półce sklepowej prezentowało się dość apetycznie.

Białe kiełbaski sojowe.

wege2Wypróbowałem je na dwa sposoby. Pierwszy to po prostu kiełbasa do ręki i heja…

wege3Jednak smak mnie nie powalił – wyraźnie czuć smak kaszy i soi, choć co do aromatu ziół typowego dla białej polskiej kiełbasy nie ma się co przyczepić. Trochę jednak za słabo jak na 4 kiełbaski kupione w cenie ca. 8.60 zł.

wege1Zdecydowałem się kolejne dwie kiełbasy podsmażyć. Wygląda lepiej, smakuje także lepiej, ale wciąż czuć trochę soją i kaszą. Użyłem dużej ilości sosu chili, by całość zjeść z jako takim smakiem. Powiedzmy, że smak i zapach jest ogólnie zdecydowanie lepszy niż tanich mięsnych supermarketówek, ale przecież nie jem ich już od dawna.

Pasztet sojowy

wege4Następnego dnia do testu poszedł pasztet sojowy, kupiony na dziale ze zdrową żywnością w pobliskim markecie. Pasztet kosztował 3 zł i miałem mieszane uczucia, co do jego wypróbowania. Natomiast zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony.

wege5Pasztet, jak dla mnie, smakował o niebo lepiej niż jego mięsne odpowiedniki w podobnych opakowaniach i to niemal bez względu na markę. Oczywiście nie porównuję tu smaku z pasztetem domowej roboty, ale pasztet sojowy definitywnie zdał egzamin, tak, że zdecydowałem się kupić kilka kolejnych puszek.

Na zdjęciu widzicie kanapkę z pasztetem sojowym oraz plastrami imbiru, który ma swoje ciekawe właściwości…

Mimo lekkiego rozczarowania relacją cena/smak w przypadku kiełbasy sojowej jestem ogólnie pozytywnie nastawiony i zdecydowany kontynuować eksperyment kulinarny z kuchnią wege. 😉